Czasami jest tak, że historia przychodzi do Ciebie sama – Rudka Zydel

Jechałam raz pociągiem z Gdańska do Krakowa – 16 godzin – z czego dwa razy byliśmy w Bydgoszczy. To była zima, wpadłam na peron w ostatniej chwili, bez biletu. Razem ze mną wsiadał dres, ale nie taki, co kupuje maczety w Leroy Merlin na wagę, tylko prima sort. Puchówka pikowana, spodnie z błyszczącym lampasem, dziara, […]
Rudka Zydel – poezja

JAK SIĘ PRZYPODOBAĆ KOBIECIE Na początku wcale nie trzeba wiele. Wystarczy wyciągnąć jej sanki z powrotem na górę, pomóc odzyskać piłkę z rąk lokalnej rodziny wielodzietnej. Plus pińcet do lansu, jeśli siedząc na oparciu ławki nie syfisz słonecznikiem na chodnik, tylko wypluwasz łupiny w dłoń. Wygrałeś, jeśli mieszkacie w wysokim bloku, a Ty masz klucz […]