In progress. – O „Kraju oka” Moniki Maciasz pisze Rafał Różewicz

W poezji polskiej po roku 2000 już mieliśmy podobne przypadki. Choćby „pęknięty” debiut Radosława Wiśniewskiego Nikt z przydomkiem (2003), o którym w Rozproszonych głosach. Notatkach krytyka (2006) Karol Maliszewski pisał następująco: „Pierwszą część wypełniają wiersze instynktowne (…) drugą zaś

Swój trep – o „Spłonce” Macieja Filipka pisze Rafał Różewicz

Na wstępie pozwolę sobie zauważyć, że najnowsza książka Macieja Filipka powinna nosić tytuł Książeczka wojskowa. I z tego, co słyszałem w kuluarach, tak się nawet na nią potocznie już mówi i zapewne taka nazwa przyjmie się, wbrew intencjom autora i wydawcy. Bo zarówno forma, jak i treść są ze sobą ściśle powiązane. Artbook opublikowany nakładem […]

W Budapeszcie, język – Rafał Różewicz, wiersze

fot. N.Dziuba

To, to Lubię swoje błędy językowe, lubię w sobie to, że nie jestem specjalnie wykształcony. Jeden z niewielu w morzu wielu. Przynajmniej mogę powiedzieć, że coś osiągnąłem ponad swoje możliwości, ponad wszelką wątpliwość. Inaczej niż ci, którzy mieli możliwości i z nich skwapliwie skorzystali. Krótkie są ich biogramy. W Budapeszcie, język Nie mogłem połączyć egzotycznego […]

Cześć! Wiesz, że działamy non-profit?

Każda złotówka pomaga nam publikować częściej

WSPIERAM!