In progress. – O „Kraju oka” Moniki Maciasz pisze Rafał Różewicz

W poezji polskiej po roku 2000 już mieliśmy podobne przypadki. Choćby „pęknięty” debiut Radosława Wiśniewskiego Nikt z przydomkiem (2003), o którym w Rozproszonych głosach. Notatkach krytyka (2006) Karol Maliszewski pisał następująco: „Pierwszą część wypełniają wiersze instynktowne (…) drugą zaś