Chemiczna litość – Marcin Jarmusz

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że książki mówiące o uzależnieniu w polskiej literaturze są albo dobre, albo złe. Żadnego „pośrodku”. Z jednej strony uroczy, choć z obrzyganą marynarką Pilch i Mirosław-ale-się-spaćkałem-Nahacz, z drugiej – niesamowicie nudna Rosiek i poradnikowa Helena Rogal. Może dlatego z pewnym entuzjazmem czekałem na książkę Juliusza Strachoty, którą reklamowano jako coś […]