Dorota Pawliczak – wiersze II

SCENO OPIS strzepuję sen odchodzi jak grube płaty łupieżu jest to nadal przyjemne obrzydliwe senniwo jeszcze działa uciekam na motorze nasze cienie widać na ścianie drzew wszędzie bokeh duże światło jest rozpoznaję w nim przystojnego mordercę wczepiona pędzę przez niby znane niegroźne ścieżki igliwie wyjmuję z pośladków zabił przed chwilą gospodarza podpaliliśmy jego obóz i […]
Dorota Pawliczak – poezja I

NASTOLAT pół głowy b2b jedna trzecia mi tu mi tu pisać chce być czasem lub nie wiem którą godziną poranne są za szybkie te nocne zbyt słodkie inbox pełny bak wrażeń oddaję skórą więcej się przytulam do innych całuję ugotowałam babci rosół to najbardziej pokoleniowa rzecz w tym wieku jaką […]